Początki własnej firmy – z kredytem czy bez?

Niedawno na jakimś blogu spotkałem się z twierdzeniem takim, że kredyt hipoteczny skutecznie zniechęca do założenia własnej firmy. Chodziło o to, że osoby które zaciągnęły kredyt hipoteczny pracując na umowę o pracę często boją się z takim zobowiązaniem rezygnować z pracy i rozkręcać własny interes, boją się klapy – bankructwa i zostania na przysłowiowym lodzie, z niespłaconym kredytem hipotecznym, bez środków na spłacanie rat (bo bez pracy) a co dalej, to już można się domyślić. No, nigdy nie byłem w takiej sytuacji ale wydaje mi się że też miałbym wielkie obawy przed rzuceniem pracy i rozkręceniem biznesu i to nawet przy dobrym biznes planie.

A co w przypadku kredytu dla firmy, dla nowej firmy? Podobno świeżo upieczonemu przedsiębiorcy trudno uzyskać kredyt jak i w ogóle firmom trudno o kredyt: http://pamietnikwindykatora.pl/decyzje-kredytowe-bankow-w-odniesieniu-do-firm/, trudniej niż osobom nieprowadzącym firmy ale załóżmy że jest taka możliwość, bo np. ma zabezpieczenie dla banku – własną nieruchomość. No i sytuacja jakby podobna, nieprawdaż? Nie powiedzie się rozruch firmy, nie będzie środków na spłatę kredytu i … witamy pana komornika na nieruchomości, czekamy na licytacje i na eksmisję.

Ostrzegam przed zbyt pochopnym zaciąganiem kredytu na rozwój nowej firmy. I zapewne jeszcze nie raz padnie tu taka przestroga, apel o rozwagę i zachowanie ostrożności. Także dlatego, że wielu przypadkach (piszę o tym na podstawie obserwacji i własnej praktyki), możliwe jest bardzo stopniowe acz skuteczne rozkręcanie własnej działalności gospodarczej, na początku nie rezygnując z dotychczasowego zatrudnienia i bez zaciągania kredytu. Po zaliczeniu tego wstępnego testu, kiedy praktycznie widzimy że jesteśmy na właściwym kursie do osiągnięcia sukcesu, można rzucić się na głęboką wodę. Tak zaczynałem ja, tak zaczynało wielu moich znajomych i udało się.

Dla firm cieszących się ustabilizowaną pozycją na rynku kredyt jest najczęściej środkiem przy pomocy którego można rozwijać działalność, nieraz zdywersyfikować. Często jednak nie ma ku temu sposobności, nie ma tej jak to się mówi, luki w rynku czy niszy i inwestowanie tak naprawdę nie jest potrzebne i nie jest możliwe a na siłę lepiej nie inwestować.

Zupełnie nowe firmy oraz osoby które dopiero planują założyć firmę, są często w innej sytuacji. Kredyty dla firm to w ich sytuacji konieczność, bez kredytów nie wchodzi w grę wdrożenie pomysłu, biznes planu. Niestety jednak, kredyty dla firm z całą pewnością nie są dostępne dla takich osób, co to dopiero chcą otworzyć firmę lub prowadza ja zaledwie kilka miesięcy.

Już w kilku miejscach w internecie, chyba na jakichś blogach czytałem takie rady, żeby najpierw jak jeszcze jest się zatrudnionym na umowę o prace, żeby zaciągnąć kredyt gotówkowy z myślą o przyszłej firmie i zwolnić się z pracy, zakładając firmę. Wydaje mi się jednak że w wielu umowach o kredyt jest zapis rezerwujący bankowi prawo do wypowiedzenia umowy o kredyt w sytuacji gdy zdolność kredytowa kredytobiorcy ulegnie pogorszeniu. Zaprzestanie pracy z całą pewnością może być potraktowane jako takie pogorszenie się zdolności kredytowej i stanowić podstawę do wypowiedzenia umowy kredytowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.